Jak motywów sportowych nie lubiłam- tak polubiłam! Zupełnie natomiast znudził mi się styl boho i wzory,  które (jak pewnie pamiętacie, jeżeli zaglądaliście do mnie parę lat temu) tu dominowały. Teraz znów szukam czegoś w czym czuję się dobrze. No i podążam za trendami- ale czy to coś złego? Moda jest fajna i uwielbiam rzucać się w wir nowości i obserwować wchodzące trendy. 
UWIELBIAM!

Dziś stylówka można powiedzieć - na jogging, gdyby nie narzutka dodająca elegancji. 
I MOJA NOWA FRYZURA, też zupełnie coś nowego, moja wspaniała pani Sarah przeszła samą siebie, choć do końca nie była chyba pewna czy na dłuższą metę dam sobie radę z takimi włosami. Ale ja jestem absolutnie podjarana, chociaż pewnie za parę miesięcy wymyślę sobie znów coś nowego :D Od czasu gdy porządnie skróciłam włosy przestałam się obawiać nożyczek i teraz coraz częściej eksperymentuję. Czasem kusi mnie, aby je pofarbować, ale na razie nie jestem jeszcze do końca pewna (wiecie odrosty itp.) może coś na wakacje? Kto wie. 
















narzutka- H&M  
koszulka, spodnie- Adidas
plecak - Pull&Bear
okulary- Primark
buty- Nike






poniedziałek, 27 marca 2017

Sportwear street style + new haircut


Dziś stylizacja, w którą byłam ubrana na pierwszym wypadzie do kina w UK!

Mój numer 1 to buty- wyobraźcie sobie moją radość, gdy je znalazłam za 13 funtów w Tkmaxx! Okulary to taki bardzo wyrazisty dodatek, zupełnie zmienia mój wygląd i pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale ja je już uwielbiam!








okulary- nn
kurtka, buty- TkMaxx
sukienka- New Look
plecak- Dresslily



Moje wrażenia z kina? Było ekscytująco!
Jestem pod wrażeniem zarówno samego filmu i gry aktorskiej (Gaston najlepiej) jak i tego, że film był totalnie na podstawie bajki Disneya. Nawet niektóre gesty i słowa były takie same. Dowiedzieliśmy się co prawda trochę o dzieciństwie Bestii i Belli, ale nie kolidowało to zupełnie z resztą historii, ani nie wybiło się na pierwszy plan. Emma Watson nie jest stuprocentowym moim wyobrażeniem Belli, ale zagrała wspaniale. 
Podziwiam dzieci, które były na seansie- film trwał 2 godziny, a dla 5-10 latka to chyba trochę wyczyn tyle wysiedzieć i wysłuchać wszystkich piosenek, gdyż, tak jak w bajce, w filmie również jest ich dużo. 
No i kolejny raz ukłon dla brytyjskich manier- po skończeniu filmu większość osób zostało na miejscach aż skończyły się główne końcowe napisy, a ja mogłam w spokoju zobaczyć każde nazwisko :) 



niedziela, 19 marca 2017

Embroidered mesh dress i Piękna i Bestia


Witajcie po przerwie!

Dziś moja metalicznie połyskująca plisowana spódnica i skrócona sylwetka ;)

Muszę Wam powiedzieć, że zebrałam niezły fejm za spódnicę- trzy osoby zwróciły na nią wczoraj uwagę i brzmiało to następująco:
Pani 1 na chodniku- "You look lovely" :D
Pani 2 w restauracji - "I love your skirt"
Pani 3 sprzedawczyni z Topshop - "Omg You have amazing skirt, where did you buy it?" i tu nastąpiła miła pogawędka o stronach internetowych
Tak czy inaczej nie sądziłam, że usłyszę tak wiele miłych komentarzy, chociaż właściwie to nie jestem do niej przekonana na 100%, a tym bardziej teraz, gdy widzę, że absolutnie powinna być noszona w duecie z wysokimi obcasami. 

Zauważyliście, że mam gołe nogi? Tak! I nawet nie było mi zimno!
W UK wiosna w pełni, 16 stopni i peeeeełno żonkili, rosną jak chwasty dosłownie wszędzie przy drogach! Jeśli zapytacie mnie jaka pora jest najlepsza na zwiedzanie Anglii to od razu powiem - WIOSNA! 







bluza- Converse
okulary, plecak- Pull&Bear
spódnica- Dresslily
buty- Nike

przymierzanego wyżej kapelusza w TkMaxx nie kupiłam jednak ;) 




niedziela, 12 marca 2017

Metalic spring


Nie ukrywam, że pogoda jest taka, że nie mam najmniejszego pomysłu na stylizacje, nie mogę wręcz patrzeć na płaszcze i kurtki, a w samych koszulkach jest mi za zimno. Nie cierpię okresu przejściowego z zimy na wiosnę (chociaż ten specyficzny zapach uwielbiam) bo zawsze jestem chora. Mimo, że pogoda w UK jest trochę łaskawsza i wiosna zawsze przychodzi szybciej, ale nadal jej nie czuję. No dobra, widziałam pare pączków na drzewach i żonkile, ale to jeszcze nie to...

Postanowiłam rozpocząć więc nowy cykl postów na blogu- o rzeczach, którymi 'jarają się' Anglicy, a co w Polsce jest mało znane, lub kompletnie nie znane. Będą tu marki, kosmetyki, jedzenie i wszystko to, co udało mi się zaobserwować będąc tu już ponad 2 lata. 
Dajcie znać co myślicie! :)


Nazwę Ted Baker pewnie niektórzy znają, ale ja poznałam tą markę dopiero na miejscu. Od razu stwierdziłam, że jest dość droga, jak większość rzeczy, które są typowo Brytyjskie. Mimo to przyciągnął mnie design, bardzo kobiecy, kwiatowy. Najpierw odkryłam kosmetyki, a potem gdzieś podróżując po sklepach mój wzrok przyciągnęły również sukienki. Nigdy nie miałam okazji kupić nic z tej marki, ale zauważyłam, że cieszą się one dużym fejmem wśród młodych Brytyjek. Szczególnie torebki. Poczytałam trochę opinii na temat ich produktów i po większości komentarzy można wnioskować, że mają na prawdę dobrą jakość (co nie dziwi za tą cenę), chociaż pojedyncze komentarze sugerują, że to 'trochę lepsza chińszczyzna'. Ja 'macając' materiał sukienek zdecydowanie odniosłam wrażenie porządnej roboty, ale jak pisałam, nie miałam okazji się przekonać.
Nazwa Ted Baker trochę mnie śmieszy, wyobrażacie sobie, że w Polsce absolutnym must have stają się produkty sygnowane nazwiskiem Tadeusza Piekarza i że młode dziewczyny noszą torebki z tym napisem? No ale polski to polski, angielski to angielski, wszystko brzmi inaczej. 
Marka powstała w Glasgow w 1988 roku i na początku szyła koszule męskie. Od tego czasu asortyment zdecydowanie się powiększył. 
Zwróćcie uwagę, że nawet 'sportowe' rzeczy mają elementy kwiatowego designu. 










Co myślicie o tej marce? Podobają się Wam tez rzeczy, a może macie coś z Teda? Dajcie znać!









niedziela, 5 marca 2017

Popularne w UK- Ted Baker

Archive

Wszelkie prawa zastrzeżone
© 2016 Epitomy of Woman

Latest Instagrams

© Epitomy Of Woman. Design by Fearne.